Ludzie pana Michnika żyją dziś wyciekami z WikiLeaks. Tym razem na tapetę poszła pani minister Fotyga (Minister Spraw Zagranicznych za czasów rządów PiS-u) oraz resort w okresie prezydencji Lecha Kaczyńskiego.
 
Według “GW”, według przecieków z WikiLeaks, według waszyngtońskiej dyplomacji, dokonania i działania pani Fotygi były słabe, a ona została wg “GW”, wg WikiLeaks, wg dyplomacji (jakiejś) waszyngtońskiej, określona mianem osoby “nieufnej”, “niesamodzielnej”, a resort MSZ-u istną “czarną dziurą”.
 
Do tego potrzeba przecieków amerykańskich, żeby móc zatryumfować. Codzienne ataki potrzebują paliwa. Wiadomo idą wybory, Umiłowany Przywódca musi mieć odpowiednie wsparcie propagandowe.
 
Nie byłem zwolennikiem pani Fotygi. Nie jestem zwolennikiem PiS-u. Osobiście za panią Fotygą nie przepadałem. Była jedną z tych osób, które osłabiały wizerunek Lecha Kaczyńskiego i była wykorzystywana do głośnego i bezpardonowego ośmieszania Polski na arenie międzynarodowej przez media socjalliberalne, w tym “GW”. Pani Fotyga ministrem już nie jest, raczej nie będzie, ale warto ją w kampanii podrzucić, jak widać można też zaatakować śp. pamięci Lecha Kaczyńskiego i dalej go atakować, jego politykę zagraniczną, idee, które osobiście bardzo cenię. Ale to nie wystarczy wampirom. Trzeba naśmiewać się też z jego słabości ludzkich.
 
W każdym razie, wrzutka skuteczna, bo dziś lewactwo ma dobry powód, żeby poprowadzić lemingi na barykady.
 
“Gazeta Wyborcza” nie przepuści okazji, żeby ogłosić światu, jaka ta Polska była zacofana, jaka zacofana będzie, nieudolna, wstrętna. Wiadomo, nadchodzi zagrożenie, Jarosław Kaczyński. Anna Fotyga, czyli Jarosław Kaczyński, w tym ostatnim nazwisku, niewypowiedzianym wprost, zawiera się wszystko…, to on symbolizował i symbolizuje Polskę, zacofaną, niesamodzielną, wstrętną.
 
Żenujące i po ludzku wstrętne, to całe towarzystwo.