Wolność słowa w Imperium Polskiej Zjednoczonej Platformie Obywatelskiej ma się dobrze. PZPO stoi na straży obywatelskiej słuszności, praworządności, prawdomówności.
 
Każdy przejaw podważania kompetencji jedynej słusznej władzy, Umiłowanego Przywódcy spod znaku Słońca Peru, sztabu fachowców, na czele z ministrem Cezarym Grabarczykiem, minister Kopacz & Co. jest odpowiednio zwalczany i karcony.
 
Na początek środkami miękkimi: zakaz wypowiedzi w przestrzeni publicznej, zakaz reklamowania się w przestrzeni publicznej, zakaz przemawiania, zepchnięcie do podziemia.
 
W piątek rusza nowy dziennik ogólnopolski.
 
Każdy debiut dziennikarski na masową skalę należy przywitać z radością. Nie należę do targetu nowego tytułu, ale “Codzienną” będę kupować, bo kocham wolność słowa. Dodatkowo każdy psikus zgotowany Imperium, w tym usłużnym mediom jak “GW” i TVN, przyjmuję z satysfakcją.
 
W Polsce, o czym znowu się naocznie przekonujemy, wciąż panuje cenzura. Dyktat państwa nad społeczeństwem obywatelskim. Dziennikarze i blogerzy dobrze to wiedzą, w końcu bywa tak, że są aresztowani przez służby specjalne.
 
Imperium PZPO jest hydrą wredną. Potwór ten rozciągnął swoje macki właściwie na wszystkie sfery i struktury państwa polskiego, zaczyna mutować w kierunku jego całkowitego zawładnięcia i transformacji, która uczyni z Imperium PZPO - państwo. To taka podróbka chińska wykonana w Polsce. Niewielu już zdaje sobie sprawę, że robi znak równości między Chinami a Komunistyczną Partią Chin.
 
Imperium dysponuje władzą nieograniczoną, rządzi prokuraturą, sądami (tzw. niezależnymi), ma na usługach służby specjalne (tzw. niezależne), no i oczywiście usłużne media, z prawa, z centrum i z lewa (tzw. niezależne).
 
Establishment z przerażeniem przywitał więc nowy dziennik. Jak to? Rebelianci przedarli się przez osłonę? Wyszli na światło dzienne? Stanęli odważnie do walki?
 
Po sukcesie “Uważam rze”, pojawił się zatem kolejny nieoczekiwany przeciwnik. Jak Imperium rozwiązuje problemy? Imperium będące w dobrej komitywie z Rosją, Chinami, Wietnamem posługuje się sprawdzonymi wzorcami i narzędziami. Ośmieszanie, kompromitowanie, blokowanie, uciszanie...
 
Na początek przemawiającego odłącza się od mikrofonu. To taki straszak. Imperium pokazuje w ten sposób swoje niezadowolenie, gani wroga publicznego, reakcjonistę, dysydenta. Jeżeli skarcony nie złoży samokrytyki, Imperium zastosuje środki twarde.
 
Kolejna instrukcja może przyjść z Moskwy.Tam, wolność słowa ma się tak samo dobrze jak w Imperium PZPO.