Szanowna Pani Małgorzato!
 
Przyznam, że takiego bodźca publicystycznego, jak Pani pozytywny komentarz, jeszcze w mojej historii przygody na S24 nie otrzymałem :)
 
Bardzo dziękuję! Czuję się doceniony.
 
Odnosząc się do Pani kwestii oceny moich komentarzy, to rozumiem je, bo nie sprecyzowała Pani tego, na dwa sposoby:
 
po pierwsze jako komentarze, które ukazują się pod moimi notkami (w większości nieprzychylne, z czym nie mam absolutnie żadnego problemu). Wulgarność i prymitywizm to etykietka dla osoby, która się tymi specyficznymi narzędziami komunikacji posługuje, więc zostawiam jako znak i przestrogę dla innych, kto zacz… poza tym kocham wolność słowa…, do której wciąż chyba jeszcze polskie społeczeństwo nie dojrzało, ale dojrzeje i moje racje będą nieskalane.
 
Po drugie, może chodziło Pani o inną kwestię, czyli niepisanie przeze mnie komentarzy do komentarzy i nie pisania komentarzy w ogóle.
 
Na tym drugim wątku się zatrzymam, podając tu za przykład, pierwszy z brzegu, wypowiedź Growa z ostatniej notki, na której się spotkaliśmy bezpośrednio.
 
Przykład niezwykle adekwatny, a ja zawsze chciałem wyjaśnić moją komentarzową indolencję, nie miałem okazji, więc korzystam z niej teraz (nawet jeśli nie o to Pani chodziło :).
 
Otóż występują tu dwa zasadnicze problemy (coś za bardzo to wszystko dziś systematyzuję, skrzywienie zawodowe :)
 
Pierwszy problem:
 
Przykładowy Grow wrzucił dziś negatywny komentarz-prowokację.
 
Wiadomo, ma swoje zdanie, swoje poglądy, itp., mnie trudno z nim polemizować, ja go nie przekonam, on mnie nie przekona, nie zgadzam się z nim, on ze mną, co wyraził. On inaczej postrzega Kościół, ja inaczej. Dla mnie np. nie ma problemu, że jak to określił Grow, Kościół traci “wiernych" i że muszę to jeszcze przemyśleć!
 
Moim zdaniem traci nie "wiernych", tylko miernych. W Europie ubywa, w Azji i Afryce przybywa. Wyznam coś Pani: Marzy mi się Kościół mniejszy, ale gorący, wierny, zaangażowany, samoświadomy, a nie letni, pełen ignorantów, który zostanie wypluty z ust Chrystusa na Sądzie (w oryginalne ten werset Objawienia wg św. Jana jest jeszcze brutalniejszy! ja ciebie wyrz... gam z ust moich).
 
Dalej, Grow nie wie, że dla kwestii fundamentalnej, Kościół przetrwa i zwycięży, a strata po drodze ku zbawieniu ludzkości kilku celebrytów jakoś go nie przemoże ;) nie jestem na Salonie, żeby polemizować z Growami, powiem wprost, nie widzę w tym sensu. Trzeba iść dalej, czyli do pisania np. następnej notki :)
 
Drugi problem: znowu Grow ("Zamieszczam komentarz i kończę z braku czasu komentowanie na dziś, wiec tak do przemyślenia").
 
Otóż to. Mam bardzo dużo pracy, zajęć i nie mogę wiecznie siedzieć przed komputerem (jak teraz pisząc ten komentarz) i obserwować czy pojawił się jakiś nowy komentarz czy nie, a jak się pojawi, to nie mam już czasu komentować.
 
To takie banalne wyjaśnienie, lecz nie ma w nim podwójnego dna. Na przykład takiego, że nie traktuję poważnie osób, które się u mnie wypowiadają, że na nie nie czekam...
 
Przeciwnie czytam wszystkie komentarze, ale już po jakimś czasie, czyli nie-na-bieżąco. Sam fakt, że nie kasuję komentarzy, nawet najbardziej agresywnych, wrogich, brudnych, brutalnych, oznacza szacunek, także do wrogów.
Świetnym przykładem, że szanuję komentujących była np. notka "Pawły do siebie listy piszą".
 
Tam blogerzy, w tym główny zainteresowany, a więc pan Paweł Kukiz, urządzili sobie manewry na moim blogu.
 
Czasem komentującym wystarczy dyskusja z innymi komentatorami, niekoniecznie z autorem wpisu.
 
To taki przydługi komentarz, żeby nie być wrzuconym do worka arogantów.
 
Natomiast najważniejsza kwestia jest taka, że bardzo mi się miło zrobiło po Pani komentarzu, jest to PRZEDNIA rekomendacja :) i zachęta do dalszego pisania na Salonie, co jest dla mnie oczywiste, bo nigdy nie zamierzałem przestać.
 
Jak się już zaczęło tę przygodę, nie można przestać podróżować i sama dobrze Pani o tym wie :)
 
Dziękuję i pozdrawiam,
Z wyrazami szacunku,
 
Tomasz
 
P.S. Ponieważ w trakcie pisania komentarza, zrobiła mi się z niego notka, pozwalam ją sobie tak, a nie inaczej zatytułować.